Jedni likwidują pierwsze klasy, a u innych mają się one dobrze
Dodano: 2010-03-04
Pierwsze klasy odchodzą w zapomnienie u kolejnych przewoźników. Na połączenie klasy pierwszej z biznesową zdecydowały się linie lotnicze z Bahrajnu, Gulf Air. Australijski przewoźnik Qantas zapowiedział także stopniowe zmniejszanie liczby miejsc w klasie pierwszej. Z kolei linie lotnicze Qatar Airways, Emirates i Etihad Airways zamówiły niedawno nowe samoloty z podziałem na dwie klasy podróżowania. Nie posiada również miejsc w klasie pierwszej żaden z czterech dostarczonych ostatnio dla British Airways samolotów Boeing 777.
Specjaliści są zdania, że można zapomnieć o czasach, kiedy podróżni wybierali luksusowe warunki lotu samolotem. Dziś pasażerowie zamiast położyć się w komfortowym fotelu w czasie lotu wolą zaoszczędzić pieniądze.
Pierwsza klasa ma się wciąż dobrze w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej, prowadzącej całkowicie odmienną politykę niż obecnie stosowana przez większość przewoźników, zwłaszcza w Europie. Już od czerwca tanie linie lotnicze American Eagle wprowadzą do sprzedaży na niektórych trasach bilety na miejsca w pierwszej klasie. Dotyczyć to będzie przede wszystkim lotów z Chicago i Dallas. Z kolei linie lotnicze American Airlines przerobią na klasę pierwszą część miejsc w samolotach typu Bombardier CRJ-700, zmniejszając miejsca z 70 do 54. Uczynią to w 25 maszynach swojej floty, liczącej 290 samolotów. Podobnie niedawno postąpiły tanie linie United Express oraz Delta. Linie Continental oraz US Airways nadal oferują bilety tylko w klasie ekonomicznej.
W odróżnieniu do Europy, w USA opłaca się oferować miejsca w wyższych klasach. Podróżować wygodnie i bardziej komfortowo pasażerowie chcą szczególnie na dłuższych dystansach. Pasażerowie linii American Eagle otrzymają na dłuższych lotach posiłek w cenie biletu, a na krótszych trasach przekąski.
/Źródło: info.gospodarka.gazeta.pl/









